photo représentant la loi RGPD

RODO dla reklamodawców

Konsekwencje RODO wywołały wiele hałasu w świecie reklamy online, a liczba użytkowników Internetu, którzy zdecydowali się udostępnić swoje dane, jest coraz minimalniejsza, chociaż wywołuje to nieoczekiwaną reakcję reklamodawców, ponieważ konsumenci, którzy nadal udostępniają swoje dane w internecie, znacznie większą wartość, przy czym ten ostatni „nie ma nic do ukrycia”…

Od RODO weszło w życieinternauci mogą wreszcie kontrolować swoje dane osobowe przekazywane do różnych serwisów i stron internetowych, z których korzystają. W rezultacie ilość informacji gromadzonych przez organizacje analityczne znacznie spadła.

W ciągu ostatnich dwóch lat tak było ponad 11% użytkowników, którzy po prostu przestali udostępniać swoje dane osobowe online ze względu na RODO. Dla tych, którzy jeszcze nie czytali, a chcą zrozumieć RODO, pamiętaj, że to prawo daje Ci, jako mieszkańcowi UE, możliwość dokładnej wiedzy, jakie dane są gromadzone i jaki jest ich cel. Innym interesującym faktem jest to, że masz możliwość, na proste żądanie, usunięcia tych informacji z dowolnego powodu.

Ponadto zauważono również, że z niedawnego badania przeprowadzonego przez MIT wynika, że ​​ogólna ilość gromadzonych danych stale rośnie, w szczególności ze względu na to, że użytkownicy Internetu nie konfigurują systematycznej odmowy udostępnienia danych, ale także ze względu na coraz większą liczbę danych analitycznych. Ogólnie rzecz biorąc, identyfikowalność użytkowników wyrażających zgodę na udostępnienie swoich danych osobowych drastycznie wzrosła, a dokładniej o 8%. mniej więcej od wejścia w życie RODO

Aby przeprowadzić tę dogłębną analizę, badacze z MIT i Uniwersytetu Columbia przeprowadzili badanie za pośrednictwem anonimowej firmy reklamowej specjalizującej się w analityce internetowych biur podróży. Dane te są efektem kampanii, która miała miejsce w okresie od 1 stycznia do 31 lipca 2018 r. RODO weszło w życie w maju 2018 r.

Od czasu wejścia w życie RODO niektórzy użytkownicy Internetu udostępniają jeszcze więcej danych osobowych.

Agencje reklamowe i firmy specjalizujące się w Analityce mierzą m.in. istniejący stosunek liczby kliknięć do konwersji.czyli zakup towaru lub usługi. Aby to zrobić, potrzebują danych, aby precyzyjnie dotrzeć do odbiorców. W tym celu większość z nich korzysta z plików cookie, stąd baner zgody obecny na stronach mogących gromadzić dane na terenie UE.

A lire également  Merchandising korporacyjny: niezawodne narzędzie pozwalające wyróżnić się na rynku

Wejście w życie RODO drastycznie ograniczyło śledzenie przez pliki cookie o ponad 12,5%, to poważny cios dla reklamodawców, którzy muszą teraz bardziej skupić się na uczeniu maszynowym, aby analizować zebrane w ten sposób dane, zamiast polegać na surowych statystykach.

Pozytywnym punktem tych ograniczeń i spadku liczby użytkowników Internetu udostępniających swoje dane jest to, że większość tych, którzy nie korzystają z aplikacji lub nie konfigurują swojej przeglądarki w sposób chroniący ich poufność, umożliwia udoskonalenie narzędzia reklamowego prowadzącego do targetowanie użytkowników w bardziej ukierunkowany sposób. Zaawansowane kampanie marketingowe, np pielęgnujący w ten sposób stają się bardziej wydajne, spersonalizowane i skuteczne. Prawdziwe lekceważenie RODO ma odwrócić ten trend.

Właśnie dlatego, ogólnie rzecz biorąc, identyfikowalność tych użytkowników Internetu wzrośnie o 8% pomimo rygorystycznego stosowania RODO. Aby się zabezpieczyć, nie wahaj się użyć oprogramowania takiego jak AdBlocker lub nawet przełącz przeglądarkę na przeglądanie prywatne.

Na koniec warto też o tym wiedzieć zebrane w ten sposób dane reklamowe umożliwiają lepsze targetowanie reklami tym samym dostosować się do zwyczajów internauty poprzez wyświetlanie wstawki reklamowe interesujące i istotne a nie przypadkowe reklamy, które często nie są doceniane przez użytkowników.

Jeżeli dane te mogą okazać się korzystne zarówno dla reklamodawców, jak i użytkowników Internetu, to drugie można wykorzystać do wyraźnie wątpliwych celów, jak np. dostosowanie ceny w zależności od pochodzenia czy zasobów czy terminala (Android, Apple). mało znana, ale mimo to bardzo rozpowszechniona praktyka w świecie handlu i świadczenia usług.